Depresja lękowa jako przykład niejednorodności obrazu depresji

Ryzyko przeżycia przynajmniej raz w życiu stanu depresyjnego dotyczy co piątej osoby. Jesteśmy zatem skazani na zetknięcie się z tą chorobą w naszym życiu bowiem depresja może dopaść nas samych albo bliskie nam osoby. Jak rozpoznać czy mamy do czynienia z depresją czy tylko gorszym nastrojem, chwilowym spadkiem formy psychicznej?

Nie ma wątpliwości co do tego, jakie są główne objawy depresji – długotrwały smutek, brak energii, niezdolność do odczuwania przyjemności, pesymistyczne postrzeganie rzeczywistości, brak nadziei. Jednak różnorodność przebiegu depresji jest tak duża, że od początku psychiatrii jako nauki, lekarze próbowali różnicować rodzaje zaburzeń depresyjnych.

W niniejszym artykule chciałbym przypomnieć depresję lękową nazywaną też depresją neurotyczną. Z pacjentami o tym typie zaburzeń depresyjnych spotykam się w mojej praktyce lekarskiej bardzo często. Chorzy ci mają łagodniejsze objawy depresyjne (w porównaniu do depresji ciężkiej, dawniej nazywanej melancholiczną), natomiast odczuwają długotrwale utrzymujący się lęk – szczególnie dotkliwie odczuwany we wczesnych godzinach porannych oraz przed zaśnięciem. Charakterystyczne dla tego rodzaju depresji są także: niepokój psychoruchowy, napięcie, skłonność do częstego zamartwiania się, zwiększona reaktywność na bodźce stresujące, zaburzenia koncentracji uwagi, bezsenność. Pacjenci ci wypowiadają także o wiele więcej skarg na dolegliwości fizyczne nie wynikające z chorób ogólnomedycznych np. szybko pojawiające się uczucie wyczerpania, ucisk i zawroty głowy, wahania tętna i ciśnienia tętniczego, zaburzenia funkcjonowania przewodu pokarmowego z wahaniami łaknienia w ciągu dnia (np. dopołudniowe nudności, bóle brzucha i brak apetytu a wieczorem „wilczy” głód – szczególnie na słodycze). Charakterystyczna jest także przewlekłość przebiegu depresji neurotycznej – bez wyraźnie zaznaczonych epizodów. Przewlekły przebieg nie oznacza jednak, że nie występują u tych pacjentów epizodyczne zaostrzenia związane ze wspomnianą ogromną wrażliwością na stresory psychospołeczne – wówczas mogą wystąpić objawy depresji ciężkiej z towarzyszącym dużym ryzykiem samobójczym.

Wciąż jeszcze jest spora grupa takich pacjentów, którzy nie chcą przyznać się przed rodziną, czy nawet samym sobą, że mają depresję. Należy pamiętać, że lęk i bezsenność maskując inne objawy depresji sprawiają, że pacjent może bagatelizować obniżony nastrój i brak energii jako rezultat przewlekającego się napięcia psychicznego, niewysypiania się, wyczerpania fizycznego. Zwykle zgłaszają się ze swoimi dolegliwościami do lekarzy rodzinnych oczekując tylko leków uspokajających i nasennych (np. diazepam, oksazepam, estazolam, lorazepam, alprazolam). Niestety leczenie depresji, a zwłaszcza depresji lękowej, farmaceutykami uspokajającymi z grupy benzodiazepin jest nagminne. Prowadzi to nieuchronnie do uzależnienia, a to niezwykle komplikuje skuteczne leczenia samej depresji. Antydepresanty działają także przeciwlękowo i mogą wpływać na unormowanie rytmu snu i czuwania, który jest niezwykle istotny. Odpowiedni dobór leków zależy od wiedzy oraz doświadczenia lekarza i wpływa na dobrą tolerancję terapii. Jest to szczególnie ważne u pacjentów bardzo łatwo wycofujących się z leczenia z powodu skutków ubocznych, które zwykle są najdotkliwsze w pierwszych 2 tyg. leczenia.

Psychiatrzy, przy obecnym stanie farmakoterapii, są w stanie wyprowadzić ogromną większość cierpiących na depresję pacjentów przy użyciu bezpiecznych i dobrze tolerowanych leków. Dlatego zawsze serdecznie zachęcamy pacjentów z problemami psychicznymi, jak i leczących ich psychoterapeutów i lekarzy chorób somatycznych, do konsultowania się ze specjalistami w dziedzinie psychiatrii.

dr Tomasz Krasowski