Depresja jako skutek nadmiernych wymagań

Julia nigdy nie miała większych problemów z nauką, zawsze była jedną z lepszych w klasie, świetnie zdała międzynarodową maturę, dostała się na wymarzone, zagraniczne studia. W połowie pierwszego roku wróciła do domu i przez dwa tygodnie nie wychodziła z pokoju, ciągle się uczyła i nie chciała rozmawiać z rodzicami, była apatyczna i niewiele jadła. Dopiero, gdy przed powrotem na studia oświadczyła, że nigdzie się nie wybiera, bo jest za słabo przygotowana do egzaminów zaniepokoiła rodziców. Znaleźli dla córki terapeutę, przed którym podczas licznych sesji wyznała, że pierwszy raz w życiu wiele rzeczy jej się nie udaje, nie wszystko od razu zalicza i doświadcza dezaprobaty ze strony wykładowców. W grupie są lepsi od niej. Już po kilku miesiącach studiów poczuła się bezwartościowa i zniechęcona do dalszej pracy.

Julia jest osobą, która w wyniku nadmiernych oczekiwań, formułowanych w dzieciństwie, a później przez nią samą w życiu dorosłym, w momencie niemożności spełnienia ich popadła w depresję. Wysokie oczekiwania pierwotnie stawiane były przez rodziców, w komunikatach które słyszała, gdy dostała gorszą ocenę w szkole np. „stać cię na więcej”. Była także porównywana do starszego brata, który zwykle był „do przodu” w wielu kwestiach. Dość szybko sama nauczyła się porównywać do innych, gdy wypadała gorzej następnym razem robiła wszystko, aby być lepsza od koleżanki. Jednocześnie bardzo źle znosiła wszelkie drobne porażki. Brała się do dalszej pracy, jednak miała tendencję, aby zamykać się wtedy w sobie i myśleć, że jest do niczego. Zmiana środowiska i kontakt z ludźmi, którzy są równie uzdolnieni jak ona sprawił, że przestała czuć się najlepsza, a w przypadku jakichkolwiek potknięć i porażek czuła się najgorsza. Taka ocena siebie sprawiała, że wycofywała się z kontaktów towarzyskich, miała problemy z koncentracją i z pamięcią, traciła motywację do dalszej nauki i nie miała siły chodzić na zajęcia.

To, czego doświadczyła Julia nazywane jest też depresją narcystyczną. Osobowość narcystyczna, to zespół cech, opartych na niskim poczuciu własnej wartości, a dokładnie wartości opartej na ocenie innych i ciągłej próbie odgadnięcia i dostosowania się do oczekiwań innych. Gdy ta ocena nie jest pozytywna, poczucie wartości spada tak drastycznie, że taka osoba czuje się właściwie bezwartościowa. Doświadcza wtedy uczucia pustki i braku chęci do jakiegokolwiek działania. Dopóki taka osoba nie skorzysta z pomocy, często znajduje się dodatkowo pod silną presją z powodu niewystarczająco dobrze wykonanych zadań. Towarzyszy temu silne poczucie winy i lęk przed kolejną porażką. Te uczucia tak osłabiają wydajność i możliwości, że istotnie przy towarzyszących temu objawach depresyjnych trudno jest wykonywać swoje zadania dobrze, i tak koło się zamyka.

Pomoc takiej osobie polega na pokazaniu wpływu jej myślenia o sobie na samopoczucie. Pokazaniu negatywnych konsekwencji porównywania się do innych, bo „zawsze znajdą się lepsi”. Ważne też, aby uświadomiła sobie mechanizm powtarzania: że to co wcześniej robili wobec niej jej rodzice ( stawianie wymagań, porównywanie ) obecnie robi wobec siebie i jej to zupełnie nie służy. Niezbędna jest też praca nad zbudowaniem prawdziwego „ja”, opartego na rozpoznawaniu własnych uczuć i pragnień, a także dążeniu do ich realizacji nierzadko w kontrze z oczekiwaniami innych.

Julia zrezygnowała ze studiów za granicą. Rozpoczęła naukę w Polsce, w miejscu gdzie nie było tak dużej rywalizacji i gdzie mogła być „średnia”. Nadal bardzo przeżywa porażkę, jednak potrafi wtedy myśleć o sobie dobrze na podstawie innych dziedzin swojego życia. Stała się spokojniejsza, nie czuje, że ciągle musi innym i sobie coś udowodnić.

Justyna Glińska – psycholog